Moja pielęgnacja włosów + recenzja maski ANWEN

by - 18:48







Cześć! Na początku chciałam zrobić zwykły post z recenzją słynnej maski do włosów od ANWEN, ale pomyślałam, że można zrobić trochę dłuższy post i dodać do tego pielęgnacji moich włosów, która nie jest w żadnym stopniu nie wiadomo jak skomplikowana ani nadzwyczajna a dostałam o nią klika pytań. Więc zapraszam do czytania.







Czym myje włosy? Niczym nadzwyczajnym, ani niczym drogim - head&shoulders. Moim zdaniem jest świetny, nie dość, że chroni przed łupieżą to doskonale myje włosy jak i skórę głowy, a do tego jest wydajny. Pięknie pachnie (polecam wersja cytrynową), moje włosy są po nim puszyste i widać że są umyte i zadbane. Testowałam już kilka wersji: na porost włosów (chociaż u mnie się nie sprawdziła), cytrynowa, miętowa, zwykła i z tego wszystkiego najbardziej pokochałam cytrynową -  jest świetna!


Aktualnie nie, ale przyznaje się, że używałam takiej z białego jelenia i była zadowalająca dla mnie jak na tamten czas ale do chwili gdy zauważyłam, że efekt nie utrzymuje się zbyt długo, odstawiłam ją. Teraz moje włosy są pod ochroną maski ANWEN, ale o tym już za chwilkę.



Włosy myje spontanicznie dopiero wtedy gdy tego potrzebują, wydaje mi się, że jakoś dwa razy w tygodniu może czasem trzy kiedy miały 'ciężki dzień'. Czesze je tangle teezer'em tutaj jest moja recenzja o nim.




Anwenówki - tak autorka tych bardzo znanych masek do włosów mówi o nich, czy to nie urocza nazwa? Może tylko jak dla mnie. Ja mam maskę Kokos i glinka. Świetne jest to, że do trzech rożnych rodzajów włosów są trzy różne maski w zależności od tego jaką macie porowatość włosów: niską, średnią czy wysoką. Przyznam się, że na początku w ogóle nie rozumiałam o co z tym chodzi (w mojej głowie przewijały się myśli: porowatość?! że co?!) ale po przeprowadzeniu testu na porowatość moich włosów oraz przeczytania do jakiego rodzaju włosów są poszczególne maski wybrała tą jedyną - Kokos i glinka, idealne dla mnie moich włosów. 

żródło zdjęcia: sklep Anwen
Dużo ludzi narzeka na cenę produktu mogłabym się z nimi kłócić bo nie wszyscy wiedza ile kosztuje produkcja takiego 'cudeńka', ale postanowiłam zrobić to najprościej jak potrafię - porównać. 39 złotych za zdrowe, puszyste, zadbane zdrowe włosy - chyba to nie tak dużo prawda? No bo wiecie, jak was widzą tak was piszą.



Powiem wam, że moje nastawienie do niej było sceptyczne, wątpiłam w to że jakakolwiek maska pomoże moim włosom zwłaszcza, że mam zniszczone końcówki. Po pierwszym razie wiadomo efektu 'wow!' nie było podobało mi się że włosy są lekkie, i puszyste oraz naprawdę wyglądały na zadbane. Już po dwu miesięcznej 'kuracji' z maskami Anwen poczułam różnicę - moje włosy nie puszą się w ogóle chociaż nie miałam z tym wcześniej ogromnego problemu natomiast wystarczyło ze na dworze było wilgotno lepiej było wtedy mnie nie widzieć. Teraz moje włosy nie przetłuszczają się, ogólnie jest lepiej i to czuć. Nie znam się na tym żeby pisać o takich rzeczach - piszę moją opinie ze strony normalnego, potencjalnego klienta/użytkownika. Przejdę może do tego co ta anwenówka ma w sobie.



Olej kokosowy, olej babassu, glinka, cysteina, arginina, kwas hialuronowy

To jest skład anwenówki którą ja mam. Czy on nie jest piękny? Pozwolę sobie przepisać to co jest napisane na opakowaniu:
"[...]Dzięki zawartości glinki i odpowiednio dobrany do porowatości aminokwasów sprawia, ze włosy zyskują objętość. Kwas hialuronowy i gliceryna zapewniają im dodatkowe nawilżenie, a panthenol je wzmacnia.Maska zawiera też optymalne dopasowane do potrzeb Twoich niskoporowatych  włosów oleje: kokosowy i babassu, które działają odżywczo i poprawiają elastyczność."To opisało najlepiej to jakiego 'kopa' dostały moje włosy. RLM powiedziała również o tej masce więc zapraszam zobaczyć film ulubieńcy miesiąca.
OK, dziękuję Ci bardzo za przeczytanie tego naprawdę długiego (jak dla mnie) posta.
 Do napisania, buziaki, baj!
                                     
------------------------------









You May Also Like

15 komentarze

  1. Świetny post, na pewno wezmę pod uwagę Twoją recezję przy zakupie tej maski, ponieważ moje włosy potrzebują czegoś, co naprawi ich stan.:/

    www.fotografiavenir.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, oo miło mi, mam nadzięję, że się uda :)

      Usuń
  2. Ja ostatnio słabo co dbam ale po ścięciu włosów mam zamiar się za nie zabrać
    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie słyszałam o awenówkach, muszę nadrobić zaległości. A jeśli chodzi o ogólną pielęgnację włosów - ja ostatnio zrezygnowałam z h&s, jakoś przestał mi ten szampon odpowiadać, no i przeczytałam też mnóstwo podobnych opinii do mojej o tym szamponie, więc postanowiłam sobie zmienić szampon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. często tak jest, że włosy po prostu się do pewnych produktów przyzwyczajają więc może to jest przyczyna, chociaz nie wiem sądząc po małej ilości informacji:) pozdrawiam

      Usuń
  4. Ekstra post! Wpadłam tutaj po raz pierwszy przypadkiem ale kocham już twój blog! Jest śliczny! Świetnie piszesz! Te grafiki są cudowne! Pozdrawiam <33

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myję włosy codziennie niestety :/ Nie słyszałam o awenówkach :*

    Zapraszam do komentowania i obserwowania mojego bloga :)
    Gabrielle Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej ich tak nie męcz, a jeżeli już to robisz to lepiej jakimś słabym szamponem 😐

      Usuń
  6. Haha, zazdro za takie rzadkie mycie włosów. Moje robią się beznadziejne nawet po pierwszym dniu ;P
    http://zdjeciapelneinspiracji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę że dużo dziewczyn ma z tym problem chyba mam pomysł na następny post haha 😃

      Usuń
  7. Łaaał przesłodka oprawa! Wpis super ^^ Ja niestety muszę myć włosy codziennie - próbowałam i nie potrafię ich przyzwyczaić do rzadkiego mycia. Bardzo się buntują :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w takim razie zapraszam zs niedługo na mój blog będzie napewno post jak rozwiązać ten problem 😊

      Usuń
  8. Zastanawiałam się nad kupnem tej maski i mam już odpowiedź dzięki ;) czekam na post jak przyzwyczaić włosy do rzadkiego mycia! :D

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że tu zajrzałeś/aś! Jak już tu jesteś to strzel komentarz i obserwację? hmm? ;D Pozdraiwam Iza :*